Tenisistki stołowe Cekolu Stawiguda w ostatnim tegoroczym meczu ekstraklasy uległy drugiemu zespołowi Politechniki Wrocławskiej.
AZS II Politechnika Fourmen Wrocław – LUKS Cekol Stawiguda 4:1
Wyniki: Iwona Kuszaj – Monika Pietkiewicz 0:2 (-16,-19), Daria Łuczakowska – Katarzyna Gieryń 2:0 (14,14), Jolanta Prusiene – Monika Rzeźnik 2:0 (12,18), Kuszaj/Prusiene – Pietkiewicz/Gieryń 2:1 (16,-19, 9), Kuszaj – Gieryń 2:1 (-9,15,15).
Faworytkami tego ostatniego (zaległego) meczu kobiecej ekstraklasy były gospodynie, które w swych szeregach mają m.in. byłą dwukrotną medalistkę młodzieżowych ME, reprezentantkę Litwy Jolantę Prusiene oraz reprezentantkę Polski Iwonę Kuszaj.
Mecz rozpoczął się jednak bardzo pomyślnie dla ekipy ze Stawigudy. W pierwszym spotkaniu, w którym zmierzyły się dwie reprezentantki Polski, zdecydowanie lepsza okazała się zawodniczka Cekolu Monika Pietkiewicz, demonstrując grę na wysokim poziomie. Później wrocławianki nie oddały już żadnej z partii. Zawodniczki Cekolu najbliżej urwania im punktu były w grze deblowej i w pojedynku Kuszaj – Gieryń. Dobre spotkanie (szczególnie w drugim secie) rozegrała Monika Rzeźnik.
- Rezerwy AZS są tak samo silne jak pierwszy zespół – skomentował Zbyszek Pietkiewicz, trener Cekolu. – Wynik mógłby być może bardziej korzystny, gdyby Kasia Gieryń była zdrowa. Od dwóch tygodni nie trenuje, bo ma problemy z kręgosłupem. Cieszy mnie powrót do formy mojej córki oraz dobra gra Moniki Rzeźnik.
Autor artykułu: lech